Logogryfy mozaikowe

W jednym z podręczników odkryłam ostatnio zadziwiającą serię krzyżówek. W pierwszej chwili bardzo się oburzyłam i nie tylko dlatego, że te krzyżówki to oczywiście logogryfy, bo takie błędne używanie nazwy widziałam już wiele razy. Jest w tych zadaniach coś, z czym spotkałam się po raz pierwszy, dlatego w pierwszym odruchu postanowiłam opisać je, żeby zaprotestować przeciwko takiemu traktowaniu zadań szaradziarskich.

Tyle tylko, że oburzenie bardzo szybko mi przeszło i zaczęłam mieć wątpliwości. Czy mam rację? Czy to rzeczywiście jest takie złe? A jeśli nawet to i co z tego?

Wreszcie ku mojemu zaskoczeniu seria owych krzyżówek-logogryfów zaczęła mnie w przedziwny sposób inspirować. Im dłużej na nie patrzyłam, tym więcej pomysłów pojawiało się w mojej głowie.

Zadania, o których mowa, to logogryfy z nieregularnym diagramem. Wszystkie mają kolumnę z hasłem (zaznaczoną kolorem) oraz identyczny opis zaczynający się zdaniem: „Rozwiąż krzyżówkę w zeszycie”. Sam pomysł rozwiązywania zadania diagramowego w innym miejscu, niż na dostarczonym diagramie, wydał mi się bardzo dziwny. „To tak jakby dać dziecku malowankę i powiedzieć, że jak ją sobie przerysuje, to może pokolorować” – tak właśnie pomyślałam i w tej samej chwili (pstryk!) zobaczyłam coś takiego:

Stoję przy oknie, na które pada światło słoneczne. Na szybie, pod moimi palcami szeleści przezroczysty papier (śniadaniowy?), przez który przebija kolorowy obrazek z wyraźnymi konturami. Właśnie zabieram się do odbijania konturów. Ile mam lat? Może osiem.

Rzeczywiście, tak było. W okresie wczesnoszkolnym dosyć często przerysowywałam kolorowanki. Czasem przy oknie, czasem przy meblościance ze szklanymi drzwiczkami. I nie uważałam tego za głupie zajęcie. Robiąc coś, co miało być jedynie wstępem do właściwej rozrywki, ćwiczyłam dłoń i koordynację wzrokowo-ruchową. Ciekawe jest to, że przerysowywanie obrazków pamiętam bardzo dobrze, natomiast ich kolorowanie – słabo.

Wracając do zadań z podręcznika: trudno zgadywać, jak potraktują je nauczyciele. Jako ciekawostkę? Przerywnik? Zadowolą się ustnym rozwiązaniem? Nakażą przerysowanie diagramu do zeszytu i jego wypełnienie?

Przy okazji na jaw wychodzi, że logogryf (zwłaszcza regularny) jest bardzo łatwy do przedstawienia samym tekstem. W przypadku logogryfu z nieregularnym diagramem wystarczy do określeń wyrazów dopisać dwie liczby oznaczające kolejno: liczbę liter i pozycję litery wchodzącej do hasła, żeby móc całkowicie zrezygnować z rysowania kratek. To paradoks, że zadania szaradziarskie serwowane uczniom mają w większości taką postać. I są nazywane krzyżówkami.

Podręcznik jest przeznaczony do wieloletniego użytku i autorzy postarali się, żeby uczeń nawet z rozpędu nie wpisał liter do żadnego diagramu.

I właśnie to zabezpieczenie diagramów przed wypełnieniem (tak to interpretuję) zaskoczyło mnie najbardziej. Każda kratka podzielona jest przekątną biegnącą od lewego dolnego do prawego górnego rogu. Diagramy mają więc mniej więcej taką postać:

Pierwszy odgadywany wyraz jest 6-literowy, drugi 5-literowy itd.

Zarówno w opisach zadań, jak i w całym podręczniku nie ma najmniejszego komentarza na temat owego podziału kratek. Oczywiście szybko można się zorientować, o co chodzi, odgadując dowolne słowo.

Nie mogąc się uwolnić od myśli, że przekątna w kratce diagramu nie pojawia się bez powodu, zaczęłam szukać sytuacji, w których taki podział byłby uzasadniony.

Najpierw wyobraziłam sobie takie zadanie:

i jego wersję z trójkątnymi polami

Gdybyśmy przyjęli zasadę, że litery w kolorowych polach czytane rzędami tworzą rozwiązanie, to powstałoby zadanie chyba nie do ułożenia. Zwłaszcza, gdy na rozwiązanie wybralibyśmy aforyzm lub cytat. W drugiej wersji rozwiązaniem mogłyby być wyrazy odczytywane w kolorowych polach (z góry na dół lub odwrotnie), niekoniecznie we wszystkich zaznaczonych ciągach.

Potem wyobraziłam sobie logogryf we mgle. Tutaj również można zaznaczyć kolorem ciąg pól tworzących rozwiązanie.

A później pomyślałam, że diagram logogryfu z podręcznika można podzielić na wieloczęściowe kamienie. Na początek niech to będą kamienie w kształcie litery L. Jeśli weźmiemy pod uwagę dwie możliwości podziału kratek oraz odbicia lustrzane – otrzymamy 4 różne kamienie.

Kamienie można obracać wokół własnej osi.

Układając diagram z kamieni przyjęłam dwa warunki:

  1. W żadnym miejscu diagramu nie stykają się ze sobą 4 kamienie.
  2. Brzegi kamieni ułożonych na diagramie nie tworzą nigdzie całej linii w pionie lub poziomie, czyli „nie rozcinają” diagramu na dwie części.

Logogryf mozaikowy

Podane kamienie należy umieścić na diagramie, tak aby w rzędach powstały wyrazy czytane od lewej do prawej strony. Cztery dodatkowe wyrazy utworzą litery w kolorowych polach, czytane prawoskośnie, z góry na dół. Przekątne w kratkach kamieni muszą się pokrywać z przekątnymi w kratkach na diagramie. Kamienie można obracać wokół własnej osi, natomiast nie wolno ich odwracać na drugą stronę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *