Krzyżówki dla leworęcznych, czyli o tym, że praworęczni wcale nie mają lepiej

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek w jaki sposób to, w której ręce trzymacie długopis, wpływa na bycie szaradzistą? Czy to w ogóle ma znaczenie? Czy można wskazać zadania faworyzujące praworęcznych? I te dla leworęcznych?

Jestem leworęczna. Rozwiązuję w zaciszu domowym i na turniejach. Spotykam leworęcznych szaradzistów. Oczywiście należymy do mniejszości.

Pierwsza myśl jest taka, że skoro praworęczni dominują zarówno w grupie rozwiązujących, jak i autorów oraz redaktorów, to powinni mieć lepiej. Inną kwestią jest, czy byłoby to sprawiedliwe, zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzi rywalizacja.

Na jednym z ubiegłorocznych turniejów poczułam się w pewnej chwili niezwykle komfortowo. Niby wszystko wyglądało jak zwykle:  nie miałam nowego ołówka, zestaw wyglądał tradycyjnie. Spojrzałam na diagram, na określenia, a potem na całość… rozwiązywałam właśnie zadanie przygotowane w wersji dla leworęcznych.

Była to krzyżówka od słowa do słowa i wyglądała tak:

Wypełnianie diagramu zaczynało się od lewej strony.

Jak rozwiązuje tak zaserwowane zadanie osoba leworęczna?

Lewa ręka porusza się w obrębie diagramu, palec prawej sunie w dół wzdłuż objaśnień. Jeśli nie zatnę się na jakimś słowie, mogę pominąć zaznaczanie wykorzystanych określeń. W efekcie prawie nie ma zasłaniania, jest mniej ruchów (oko porusza się szybciej niż ręka) i łatwiej o koncentrację.

Nietrudno zauważyć, że praworęczni są w takiej samej sytuacji, gdy określenia znajdują się po lewej stronie diagramu.

Czyżby tylko o to chodziło? O położenie określeń względem diagramu?

Nie wiem, jak Wy, ale ja, zwłaszcza na turnieju, wpisując jakiś wyraz, zerkam jednocześnie na następne określenia, żeby nie tracić czasu. I wtedy dobrze jest, kiedy znajdują się one „po właściwej stronie”. Oczywiście istnieje bardzo duża grupa zadań, których te rozważania nie dotyczą. Klasyfikacja zdań szaradziarskich ze względu na rękę dominującą rozwiązującego mogłaby wyglądać np.  tak:

dla wszystkich (uniwersalne)

– rebusy, drobne formy wierszowane, szarady

– zadania, w których informacje potrzebne do odgadywania wpisywanych haseł umieszczone są na diagramie, czyli wszelkiego typu samosie, arytmokrzyżówki, przesuwanki, metamorfozy, złączki (bez określeń)

– zadania, w których określenia znajdują się pod diagramem lub są rozłożone równomiernie po obu stronach; tutaj szczególnym przypadkiem są duety/tercety jolek, w których diagramy są ułożone jeden pod drugim i okazuje się, że zadanie może być np. w dwóch trzecich dla leworęcznych 🙂

– szyfrogramy i inne zadania szyfrowane, w których litery przenosimy z diagramu górnego do dolnego

dla leworęcznych

– zadania diagramowe z określeniami po prawej stronie diagramu

dla praworęcznych

– zadania diagramowe z określeniami po lewej stronie diagramu

– szyfrogramy i inne zadania szyfrowane, w których litery przenosimy z diagramu lewego do prawego (zauważcie, że w lustrzanej postaci niemal nie występują)

– krzyżówki panoramiczne

 

No dobrze. Odsiewam zadania uniwersalne i zostawiam te, które składają się z diagramu i określeń umieszczonych po lewej lub prawej stronie. Co dalej? Czy pozostałą grupę można jeszcze jakoś zróżnicować? Do głowy przychodzą mi dwa czynniki:

stopień trudności zadania

Im zadanie łatwiejsze (dla danej osoby), tym bardziej umysł wyprzedza rękę – trudno nadążyć z umieszczaniem liter w kratkach. Jeśli ma to miejsce na turnieju, zyskuje on miano „wpisywanki”. Na przeciwnym biegunie znajdują się zadania na tyle trudne,  że kolejne wyrazy odgadywane są w pewnych odstępach.

 

stopień „abstrakcyjności” określeń

Zauważyłam, że jeśli rozwiązuję kreskówkę i objaśnienia są po prawej stronie – to z dużo większą swobodą wpisuję słowa od razu do diagramu, nie uzupełniając liter w określeniach. Lubię mieć określenia po prawej stronie w przypadku takich zadań jak: konsonantka, deklinatka, miszmasz (krzyżówka do wyboru), anagramówka, szkotka itp. W przypadku jolki określenie, które jest aktualnie poza zasięgiem wzroku, może pozostać w pamięci (niektóre są bardzo charakterystyczne), jednak w przypadku konsonantki czy kreskówki nie zapamiętam określonego układu liter/kresek, nawet wiedząc, którego słowa w diagramie dotyczy.

Gdybym miała wskazać sytuacje, w których położenie określeń względem diagramu może mieć znaczenie, byłoby to właśnie rozwiązywanie zadań z objaśnieniami w postaci zestawów liter, liter i kresek lub pojedynczych wyrazów.

Krzyżówka od słowa do słowa opisana powyżej nie należy do tej grupy (ma określenia łatwiejsze do przechowania w pamięci), jest natomiast jednym z moich ulubionych zadań turniejowych. Prawdopodobnie rozwiązałabym ją z przyjemnością w każdej innej postaci. Refleksja nad nią również nie jest typowa. Kiedy mam przed sobą krzyżówkę – nie myślę o tym, w której ręce trzymam ołówek, nie jestem leworęczna. Jestem po prostu szaradzistką.

Konieczność cofania ręki w przerwach między wpisywaniem kolejnych słów do diagramu to coś, czego doświadczają zarówno leworęczni, jak i praworęczni szaradziści. Niezależnie od tego, czy rozwiązują zadania w domu, czy na turniejach.

W czasopismach na stronach mieszczących dwie krzyżówki na ogół górny diagram jest bliżej zewnętrznego marginesu, dolny – bliżej środkowego. I podobnie, gdy na stronie jest jedna krzyżówka – określenia znajdują się bliżej środka. Nie wiem, czy ta reguła ma coś wspólnego z próbą dopasowania tytułu do różnych grup odbiorców, czy też chodzi o to, że takie rozłożenie diagramów i tekstu dobrze wygląda. Taki układ stron pamiętam „od zawsze”.

W zestawach turniejowych istnieje duża dowolność. Czasem diagramy są po lewej stronie, czasem po prawej, ostatecznie i tak wszystko rozkłada się mniej więcej po połowie.

Moim zdaniem szaradziarstwo w swojej postaci graficznej jest czymś bardzo sprawiedliwym. Zwykły tekst pisany linijka po linijce przez osobę leworęczną chowa się pod ręką, nie można go na bieżąco kontrolować, bywa, że rozmazuje się. To uczucie jest zupełnie obce osobom praworęcznym. Przy rozwiązywaniu krzyżówki jest inaczej.  Po pierwsze: pisanie odbywa się w dwóch kierunkach (a piony traktują wszystkich jednakowo), po drugie: wypełnianie diagramu często odbywa się niesystematycznie, w różnych miejscach (np. najpierw prawy górny róg, następnie dolny lewy, jakiś fragment na środku itp.). Nigdy nie używałam szybkoschnących długopisów i doskonale pamiętam z czasów szkolnych granatowy brzeg lewej ręki po lekcji, na której było dużo notowania. Praworęczni mogą posmakować tego uczucia, rozwiązując długopisem dużą krzyżówkę.

Pozostaje mi wytłumaczyć dlaczego do zadań dla praworęcznych zaliczyłam krzyżówki panoramiczne i szyfrogramy w układzie poziomym.

Zacznijmy od szyfrogramów.

Ostatnio dosyć często słyszę na turniejach coś takiego: wystarczy wypełnić jeden diagram, ten z rozwiązaniem. Kiedy usłyszałam takie zdanie po raz pierwszy, odruchowo zapytałam samą siebie: jak to? A potem turniej się zaczął i okazało się, że wypełnienie samej kratownicy z rozwiązaniem w zadaniach szyfrowanych jest bardzo proste i pozwala zaoszczędzić dużo czasu. Ale (w moim przypadku) pod jednym warunkiem: kratownica z rozwiązaniem powinna znajdować się pod kratkami, w które wpisujemy odgadywane wyrazy. Gdy szyfrogram występuje w klasycznym układzie poziomym (patrząc od lewej: określenia, diagram do wpisywania wyrazów i na końcu kratownica na rozwiązanie), również mogę wypełnić samą kratownicę, ale jest to odrobinę trudniejsze i wymaga większej koncentracji. Każdorazowe wpisywanie litery do kratownicy z rozwiązaniem oznacza zasłonięcie diagramu z odgadniętymi wyrazami. Osoba leworęczna rozwiązująca takie zadanie i przenosząca rozwiązanie literka po literce, musi cofnąć rękę tyle razy, ile jest wszystkich liter w zadaniu. Natomiast jeśli rozwiązuję szyfrogram lub krzyżówkę szyfr w układzie piętrowym, moja lewa ręka porusza się tylko w obrębie kratownicy z rozwiązaniem, prawą – zaznaczam przenoszone litery (nie ma zasłaniania, poruszają się głównie oczy). Czasem ponosi mnie fantazja i przenoszę po dwie, trzy litery zapamiętując liczby, ale najczęściej robię to litera po literze.

Drodzy Szaradziści, a Wy jak rozwiązujecie szyfrogramy? Wpisujecie najpierw wszystkie wyrazy do lewego diagramu i potem je przenosicie? A może przenosicie każdy wyraz bezpośrednio po odgadnięciu? Litera  po literze, czy inaczej?

Szyfrogramy i wszystkie inne zadania szyfrowane rozwiązuję na turniejach z wielką ochotą. Bez względu na to jak wyglądają. Prawdopodobieństwo sukcesu w przypadku tych zadań jest zawsze bardzo wysokie.

A teraz kilka słów o krzyżówkach panoramicznych.

Rozwiązywałam dużo tego typu krzyżówek w początkowym okresie swojej przygody z szaradziarstwem. I nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby odnieść tę czynność do leworęczności. Nie zapamiętałam najmniejszego odczucia niewygody związanego z wypełnianiem panoramek lewą ręką. A przecież zasłanianie określeń w trakcie wpisywania wyrazów jest w tym przypadku ewidentne. Kiedy nabrałam wprawy, ogarniałam diagramy tych krzyżówek dużymi „plamami” (kilka wyrazów poziomych i pionowych niemal jednocześnie) i nadal nic mi w tym nie przeszkadzało: jak szaradzista chce, to zawsze sobie poradzi. Zdarza mi się rozwiązać panoramkę również obecnie, a ostatnio u fryzjera sięgnęłam po jakieś czasopismo, wyjęłam notes i zapisałam sobie trochę ciekawych określeń (panie z farbą na włosach zastanawiały się, co robię).

Jak mogłaby wyglądać krzyżówka panoramiczna dla leworęcznych? Może wszystkie wyrazy poziome wpisywane wspak 🙂 Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Jeśli ktoś miałby ochotę wczuć się w sytuację osoby leworęcznej – zapraszam do rozwiązania dwóch zadań, ilustrujących ten wpis.
Krzyżówka dla leworęcznych dla leworęcznych, Krzyżówka dla praworęcznych dla praworęcznych

I koniecznie napiszcie mi, co o tym myślicie (magdawojt@o2.pl). Albo zostawcie komentarz. Będzie mi bardzo miło.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *