Mały szaradziarski powrót do przeszłości

22 czerwca 2020

Moje szaradziarstwo. Wyniki

Odkryłam właśnie coś, co pozwoliło mi przenieść się ponad 20 lat wstecz. Jestem studentką i początkującą szaradzistką. Mieszkam w akademiku w Warszawie i w moim otoczeniu nie ma nikogo, kto interesowałby się szaradziarstwem. Nie mam internetu, komputera, żadnego słownika, atlasu; mam natomiast dużo zapału i samozaparcia. Mój wehikuł czasu to mały zeszycik zapełniony liczbami.

Czytaj dalej Mały szaradziarski powrót do przeszłości

Zagadka nr 3 (muzyczno-filmowa)

20 czerwca 2020

Od kilku dni towarzyszy mi pewne dzieło muzyczne. Nie mogę (i póki co nie chcę) się od niego uwolnić. Wysłuchałam różnych wersji tego wieloczęściowego utworu już chyba ze 20 razy, a ponieważ trwa on około 30 minut, więc łatwo policzyć, ile godzin mi skradł. Jest w nim i chór, i orkiestra; są soliści i instrumenty solowe. Słyszę te dźwięki nawet wtedy, gdy zdejmę słuchawki (bo rzecz jasna nie katuję całej rodziny swoją nową fascynacją). Utwór jest bardzo pogodny, słychać w nim ogromny temperament jego twórcy.

Czytaj dalej Zagadka nr 3 (muzyczno-filmowa)

Mam na imię logogryf

15 czerwca 2020

Logogryf i gryf
Gryf na straży logogryfu

Kilka tygodni temu Wojtek podszedł do mojego biurka i rozłożył przede mną zeszyt ćwiczeń do edukacji dla bezpieczeństwa. Zerknęłam. Rozwiązywał logogryf i do pełnego sukcesu brakowało mu jednego wyrazu. Podpowiedziałam brakujące słowo (jeszcze do tego wrócę), a potem pomyślałam, że skoro krzyżówki  z podręczników same do mnie przychodzą – to być może powinnam coś o tym napisać.

Czytaj dalej Mam na imię logogryf

Na nim Julia, pod nim Romeo, czyli tropem niezwykłych określeń

1 maja 2020

Postanowiłam podzielić się próbką kolekcji szaradziarskich określeń zbieranych przeze mnie już od dłuższego czasu przy okazji rozwiązywania krzyżówek, startów w turniejach, pracy redakcyjnej.  Notuję określenia pojawiające się w zadaniach szaradziarskich z wielu powodów. Niektóre bardzo trafnie przedstawiają typowe pułapki językowe, logiczne, merytoryczne, w które wpadamy. Inne doskonale obrazują szaradziarskie konwencje, którymi się posługujemy. Jeszcze inne są po prostu zabawne, choć niekoniecznie dla każdego.

Czytaj dalej Na nim Julia, pod nim Romeo, czyli tropem niezwykłych określeń

Z wypiekami na tacy szukam idealnego opisu krzyżówki metamorficznej

23 kwietnia 2020

Stoję przed ladą chłodniczą w cukierni. Za szybą mnóstwo słodkości: rurki, torty bezowe, wuzetki. Co wybrać? Jedno ciasto wygląda szczególnie smakowicie i znajomo… hm, coś się jednak nie zgadza.
– Przepraszam, co to za ciasto? – pytam.
Sprzedawczyni patrzy na mnie, nie kryjąc zdziwienia.
– No przecież kopiec kreta – mówi. A potem dodaje:  – tylko taki… płaski.

Czytaj dalej Z wypiekami na tacy szukam idealnego opisu krzyżówki metamorficznej

Jak studenci dietetyki zaliczali kolokwium w formie krzyżówki

2 kwietnia 2020

Zdarzyło się pewnego razu, że studenci dietetyki Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zaliczali przedmiot  „psychologia z elementami komunikacji interpersonalnej”  w bardzo nietypowej formie, a mianowicie w formie klasycznej krzyżówki. Autorem tego zadania jest Stanisław Wójtowicz. Gwoli ścisłości należy dodać, że takich krzyżówek było już kilka, niektóre stanowiły formę zaliczenia przedmiotu, inne były formą egzaminu (na ocenę).

Podpytałam Staszka o okoliczności, w jakich odbywały się krzyżówkowe zaliczenia i egzaminy. W odpowiedzi usłyszałam m.in. dwie zabawne historie.

Czytaj dalej Jak studenci dietetyki zaliczali kolokwium w formie krzyżówki

Pięć piosenek w wersji małego Jasia

25 lutego 2020

Wyjęłam z odtwarzacza składankę największych przebojów polskiego wykonawcy i zamyśliłam się nad okładką, a konkretnie nad tylną stroną okładki, na której widnieją tytuły piosenek.

A gdyby tak oddać głos małemu Jasiowi, tak dobrze znanemu szaradzistom…

Czytaj dalej Pięć piosenek w wersji małego Jasia